Tkactwo

  • Kilka kolorowych krajek

    Na czym to ja skończyłam…? Na tworze pistacjowo-wiśniowym. Jednak ostatnio trochę tkałam i powstało kilka krajek, a żadna z nich nie doczekała się jeszcze oddzielnej blogowej premiery (co najwyżej były w spojlerze). Teraz będą przedstawione wszystkie na raz 🙂  Wszystkie krajki są wykonane z czystej wełny gobelinowej. Są więc dość grube i sztywne. Jak zwykle…

  • Krajkowy regalik

    Na początek chcę uspokoić niektóre osoby: nie jest tego aż tak dużo. Ale wyolbrzymiać chyba można? Zawsze znajdzie się sposób, żeby z małej ilości krajek zrobić przyjemną ilość krajek. Tym razem wpadłam na taki pomysł: Przy okazji mały krajkowy spoiler 😉 Czasami uświadamiam sobie, że tkam właśnie po to, żeby móc się pogapić na efekty…

  • Wiśniowe

    Od zrobienia krajki do upublicznienia jej wizerunku czasem wiedzie długa droga. Przez knieje fotografii… Tak się cieszyłam, że mój aparat robi zdjęcia prawie sam. Ostatnio poprawiam jedynie kadr (a i to nie zawsze) i wielkość. Tym razem było inaczej. Czerwona wełna zawsze sprawiała mi trudności. Miałam nawet podejrzenia, że to może ja źle widzę ten…

  • Na rozgrzewkę

    Niniejszym ogłaszam otwarcie warsztatu. Realizuję zaległe zamówienia i przygotowuję świeży asortyment 🙂 Po długiej przerwie wracam do tkania na bardku. Na rozgrzewkę zrobiłam krótką krajkę – ma tylko 5,5 m 😉 Mimo że odwykłam, jest całkiem mocno zbita. Długość: 5,5 mSzerokość: 2,5 cmCena: 20 zł za metrMateriał: 75% akryl, 25% wełna 5,5 m krajki1:07 czasu…

  • Pokemon

    Aż się boję używać tego słowa, bo wujek google zacznie łowców, czy tam kolekcjonerów pokemonów odsyłać do mojego bloga. Na szczęście nie mam fobii na tym punkcie – kojarzę, że była jakaś bajka ze śmiesznymi stworkami, ale fala mnie nie porwała. Tak właściwie żadna z dwóch fal: zachwytu i szyderczej krytyki. Nie opiszę genezy krajki,…