Wiśniowe

Od zrobienia krajki do upublicznienia jej wizerunku czasem wiedzie długa droga. Przez knieje fotografii… Tak się cieszyłam, że mój aparat robi zdjęcia prawie sam. Ostatnio poprawiam jedynie kadr (a i to nie zawsze) i wielkość. Tym razem było inaczej. Czerwona wełna zawsze sprawiała mi trudności. Miałam nawet podejrzenia, że to może ja źle widzę ten kolor, a aparat robi zdjęcie tego, co jest na prawdę. Po wielu próbach: w domu, na zewnątrz w pełnym słońcu, z lampą, bez, w namiocie… w namiocie w słońcu, udało się dzięki małemu trikowi. Wybrałam wreszcie foto bliskich obiektów z zimną atmosferą. I oto sukces – tak właśnie widzę te krajki:

Pas ze swastykami, które tkam już na autopilocie ma 3 metry. Drugi pas ma 2,15 m i przedstawia moje ulubione tekstylne potworasy – pająki. Do towarzystwa pojawiły się też ośmiorniczki, a na lewej stronie są meduzy 😀 Aha, szerokość to około 4,2 cm. Użyłam zgrzebnej wełny.

16 m krajek
1:07 czasu jazdy
12 km dystansu

Podobne wpisy

  • Bardziej skomplikowana

    Korzystając z porady wypróbuję tryb html. Obrazek nadal z lewej, mimo że w stylu jest „center” i dodałam align center. Ale za to spacje nierozdzielające mogę sobie dodawać. No i rzeczywiście jakaś lepsza kontrola nad tym wszystkim. Jak się coś rozjeżdża to tylko z mojej winy 😉 Ostatnio miałam okazję robić trochę trudniejszą krajkę. Trochę……

  • Krajka opolska

    Przedstawiam kolejną krajkę odgapioną. Oryginał pochodzi z opolskiego Ostrówka i jest datowany na 4 ćwierć XI w. i początek XII w.Użyłam włóczki fabrycznej, 100% wełny. Liczba nici w osnowie jest identyczna jak w oryginale, ale moja przędza jest grubsza więc i krajka wyszła szersza – zamiast 2,5 cm jest 3,2 cm. Splot płócienno-rypsowy. Długość 7,7…

  • Ciepłe brązy, ciąg dalszy

    Starałam się nie starać – wyszło jak zwykle…To miała być luźna krajka, zrobiona ekspresowo i po najmniejszej linii oporu. Hm. Teraz mam obawy, że mój przekorny plan utkania „flaka” dla ludzi, którzy cenią cenę, a nie jakość nie dojdzie do realizacji. Jak zaczynałam tkać, to moje krajki nie były takie mocne, dlaczego!? ;P Krajka jest…

  • Trikolor

    Dzisiaj z radością i dumą przedstawiam nowe krajki zaawansowane technicznie i wizualnie 🙂 Już dawno zastanawiałam się, czy metodą wyciągania osnowy można uzyskać bardziej barwne krajki. Do tej pory tkałam wzory dwukolorowe. Oczywiście pomijam fakt, że osnowę można podzielić wzdłuż na pasy o różnych barwach. Wykonałam wtedy kilka rysunków i doszłam do marnego wniosku, że…

  • Kilka kolorowych krajek

    Na czym to ja skończyłam…? Na tworze pistacjowo-wiśniowym. Jednak ostatnio trochę tkałam i powstało kilka krajek, a żadna z nich nie doczekała się jeszcze oddzielnej blogowej premiery (co najwyżej były w spojlerze). Teraz będą przedstawione wszystkie na raz 🙂  Wszystkie krajki są wykonane z czystej wełny gobelinowej. Są więc dość grube i sztywne. Jak zwykle…

  • Owcza krajka

    Mam trochę włóczki wełnianej kupionej razem z ogromnymi zapasami czesanki. Przędza jest skręcona pojedynczo, dość luźno. Już z niej tkałam na krosnach pionowych i wiem, że się rwie. Przyszedł czas, żeby ją przetestować w tkaniu krajek. Pracę zaczęłam od dokręcenia przędzy na kołowrotku. Wrażenie przyjemne – pierwszy raz wyszła mi tak równa włoczka. Nie mam…

2 komentarze

  1. Och… Piękna… Tylko w jaki sposób robisz zakończenie, że zostają Ci takie ładne frędzelki? Ja muszę albo wiązać supełki, albo splatać warkoczyki, bo się boję, że inaczej krajka mi się rozpruje…

  2. Trochę późno odpowiadam – proszę się nie gniewać. Frędzle trzymają się dzięki temu, że wątek przy zakańczaniu przeciągnęłam przez poprzednie rzędy, no i sama włóczka jest tak zgrzebna, że się nie rozłazi. Przy większych szerokościach to by się nie udało.

Dodaj komentarz