Czego oczy nie widzą…

Czego oczy nie widzą…

W dniu publikacji poprzedniego posta byłam optymistyczna i pełna energii. Z entuzjazmem zajęliśmy się sadzeniem kupionych wcześniej drzewek owocowych. Nasze zapędy sadownicze zmieniły się niestety w wykopaliska niby-archeologiczne. To, co wcześniej wyglądało jak sielankowo zachwaszczona łąka, okazało się być dawnym wysypiskiem śmieci. Cegły z zamku romańskiego, halabarda i kłódka od pasa cnoty 😉 Pracowaliśmy dość…

Ogród – nowa pasja

Ogród – nowa pasja

Postanowiłam sprawdzić, czy jeszcze posiadam bloga. Okazuje się, że jest nadal i nikt go nie zlikwidował np. za brak aktywności. Zastanawiałam się, czy jest sens go trzymać, skoro od dawna nic nie publikuję. Jednak czasem ktoś pyta, czy mam jakąś stronę i odsyłam tutaj. A nie publikuję z wielu powodów. Niektóre są tak nieracjonalne jak…