Zatkało mnie ;)
Witam po długiej przerwie. Bardzo zaniedbałam bloga, bo mnie zatkało. Podwójnie… Przede wszystkim zatkało mnie z wrażenia, bo wiele się u mnie działo „ciekawych” rzeczy. No i zatkałam się w wielu metrach taśm i krajek, ale przecież na szczęście ja to uwielbiam.
Przyjemnych rzeczy nie brakowało – tu od razu myślę o Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Pozdrawiam mieszkańców wioski i innych – długo by wymieniać – fajnych ludzi 🙂
W czasie spędzonym w Biskupinie powstało kilka krajek (pod okiem tresowanego Rosołka):
Chociaż to nie wszystkie. Ale nie o to mi chodzi, żeby w jednym wpisie nadrobić zaległości. Poza tym w pisaniu też trzeba dbać o kondycję – jak napiszę zbyt dużo, to będę mieć zakwasy w palcach… I lepiej skończę, bo zaczynam pisać bzdury 😉
Na koniec zdjęcie Janka, pierwszego fana mojej tkackiej pasji:
Jak dobrze, że jesteś 🙂 Dzięki Tobie zabrałam się za tkanie na dobre. Mam nadzieję, że się uda.
Widzę też, że zaczęłaś pisać bloga. Skoro uważasz, że Ci pomogłam, to się cieszę… Samo tkanie jest przyjemnym zajęciem, a pozytywne oddziaływanie to podwójna korzyść 🙂