Opublikowano 3 komentarze

Janek przedstawia błękitne krajki

W trakcie robienia zdjęć krajkom Janek zwykle pcha się przed obiektyw. I tym razem położył się na skórze i nie chciał odejść.

Utkałam 2 krajki, ale można powiedzieć, że powstały 4. Po prostu prawa i lewa strona różnią się na tyle, że wzory się pomnożyły 🙂

Jako materiału użyłam wełny gobelinowej, grubej i zgrzebnej. Krajki wyszły sztywne, nadają się do przepasania.

Długość 2,4 m, szerokość 2,7 cm.

Długość 2,6 m, szerokość 2,7 cm.

50,7 m krajek
1:07 czasu jazdy
12 km dystansu

Opublikowano Dodaj komentarz

Janek

Jaśnie pan Walery Jan 😉

Kotu spodobał się rogożynowy kapelusz. Strącił go więc sobie na podłogę i postanowił w nim zamieszkać.

Kot miał nie mieć imienia, bo wiadomo, że i tak na kota woła się kici kici… W pewnym momencie wymyśliłam Rysiu, bo mi się jakoś jego mordka skojarzyła z rysiem… ale ja telewizji nie oglądam, więc skojarzenie z „dzieci umyjcie rączki” samo mi nie przyszło. Fuuu 🙁

W drodze do domu, która powinna być przecież stresująca zauważyłam, że kot jest bardzo spokojny – krople walerianowe zastąpi, a stąd już była prosta droga do imienia.

Tak mniej oficjalnie kot ma na imię Janek. A w praktyce: „wyjdź stąd”, „nie wolno”, „złaź” lub „ałaaAA”.