Obecnie częściej dzielę się moimi bieżącymi sprawami na Facebooku i Instagramie – zapraszam.

Jeśli uznam, że warto napisać coś więcej, to opublikuję na blogu. Jednak myślę, że cenniejsze jest to, co przechodzi przez moje palce na krosnach, a nie na klawiaturze. Gdy czytam stare wpisy, to czuję się nieswojo, bo oceniam je dość krytycznie. Jednak zostawiam bloga do dyspozycji Czytelnika, bo to w pewnym sensie kawałek mojego rozwoju. Tkanie to również proces… nie zawsze doskonały.

  • Teraz Pasamo
    Zmieniłam moją nazwę i tworzę stronę www. To dla mnie nowy początek.
  • Miączynek żąda dostępu do morza
    Pomysł na takie nietypowe krajki zrodził się zimową porą podczas wieczornego oglądania serialu, którego akcja rozgrywa się na Karaibach….