Backstrap loom

Mieć backstrap i zrobić backstrap…

Backstrap to tak właściwie określenie pasa, którym tkacz przymocowuje się do powstającej tkaniny. Daje przede wszystkim wygodę – równomierne rozłożenie siły naciągnięcia osnowy 😉
Tak więc, żeby tkać na backstrapie, potrzebny jest backstrap, który najlepiej jest utkać na backstrapie 😛 A jak się nie ma backstrapu, to trudno – trzeba użyć na początek zwykłej krajki, która rzeczywiście upiornie wbija się w plecy.

Żałuję, że nigdzie nie znalazłam polskiego odpowiednika dla tego rodzaju krosna. Jak komuś powiem, że mam nowe krosna poziome, to zapewne pomyli z warsztatem poziomym. Niech będzie więc backstrap (z dopowiedzeniem, że to rodzaj krosien poziomych) 🙂 Upierając się przy języku polskim, określenie „zima za pasem” zmienia swoje znaczenie… 😀

Pierwsza próba tkania nową metodą była dosyć nieśmiała. Musi się przecież udać, więc osnowa jest krótka z małej liczby grubych nici włóczki, której nie żal – stąd kolor 🙂 Na backstrap wystarczy.


Tutaj chcę nawiązać do mojego starego posta, w którym opisywałam próby tkania krajek z półnicielnicą i wałkiem. Przyznaję jednak, że główna zasada tkania działa – trzeba tylko dostosować wielkość narzędzi. Zamiast grubego wałka lepsza jest płaska i szeroka listewka.


Jeden z przesmyków powstaje poprzez przekręcenie listewki do pionu, drugi tworzy uniesiona półnicielnica.


Ciekawe, czy ktoś zauważy na czym jest zrobiona półnicielnica… 🙂

I., czy domyślasz się, co zamierzam spróbować utkać na tym moim backstrapie?

Podobne wpisy

  • Wciąż się uczę

    Właśnie sobie skaczę od filmu do filmu na youtube i znajduję masę ciekawych rzeczy. Jakaś fenomenalnie sprytna babeczka pokazuje zasady tkania na krośnie poziomym. Że też nie wpadłam na te oczywiste rozwiązania. Jej metoda zakładania półnicielnicy jest dużo prostsza niż ta, którą widziałam w książce prof. Turnau. Poziomy warsztat tkacki to dla mnie odległe marzenie,…

  • Rewolucja techniczna

    Trochę się zastanawiałam co napisać w pierwszym poście „sierakowskim”. Wrażenia po przyjeździe minęły, więc ich opisywanie daruję sobie… i tym, co już słyszeli 😉 Najważniejsze dla mnie jest tkanie, więc pochwalę się nowym urządzeniem.Nie mogę sobie pozwolić na rozwieszanie osnowy od okna do okna tak, jak to robiłam w Krakowie, więc nawijam ją na przenośny…

  • Krajka – eksperyment

    Roboczo nadałam nazwę eksperymentu archeologicznego. Jednak uczciwie przyznaję, że archeologiem nie jestem. Staram się rzetelnie odtwarzać tkactwo, poszerzać wiedzę, a przede wszystkim rozwijać umiejętności i zręczność. Kilka razy znalazłam informacje, że krajki były tkane na czymś takim (niestety nie mam lepszego zdjęcia): Z lewej jest przedstawione bardko ludowe. Podobno w miejscu, gdzie znaleziono krajki w…

  • Wzory z Birki po mojemu

    Po egzaminie miałam ochotę powtórzyć jakiś wzór z Birki. Kilka z nich podoba mi się szczególnie i tym razem postanowiłam pobawić się łączeniem motywów. Wybrałam dwa fragmenty z dwóch znalezisk i dodałam od siebie łącznik wypełniający tło. Tkałam za pomocą krosna jarzmowego, bo wzór wymagał użycia sporej liczby nitek osnowy. Szerokość wyszła dość duża –…

  • Krajki wzorzyste

    Docierają do mnie pytania o sposoby tkania wzorów na bardku. Specjalnie dla osób zainteresowanych postanowiłam przygotować niby-poradnik. Niby, bo na pewno nie będzie fachowy 😀 Jak się człowiek zagłębia w zagadnienie tkactwa, to doznaje zadziwienia. Bogactwo wzorów i kolorów tkanin to tylko wierzchołek zachwytów dostępny każdemu. Jakoś się te nitki krzyżują. Nie same – ktoś…

3 komentarze

  1. Wow, ale tutaj się dzieje:DD Wygnanie służy Ci jak najbardziej;)
    Czad Asiu! i do tego wykorzystujesz chińską pałeczkę:P o ile się nie mylę;)
    Juz nie mogę doczekać się Rękawki. Pochwalę się moim farbowanym jedwabiem, hehe.

    Ale myślę i myślę…co zamierzasz utkać…hmmm..

Dodaj komentarz