|

Przyjaciele do zjedzenia

Od jakiegoś czasu uczę się uprawiać rośliny w domu. Powoli zaczynają nawet rosnąć 🙂 Lubię z nimi rozmawiać i udaje mi się nawiązać rodzaj dialogu. Kto miał kiedyś kwiatki, ten wcale się nie zaśmieje, bo pewnie rozumie. W trudnych chwilach rośliny pomagają. W czasie pisania pracy dodawały mi otuchy, szczególnie Zroślicha. To taki specjalny typ przyjaciół…

Teraz mam w domu nowe roślinki.

Rzodkiewki:

Pszenice:


Część z nich już dzisiaj zjedliśmy na śniadanie.
Rosną tak szybko, że będzie trzeba poprosić Zuzię o pomoc w jedzeniu, albo przesadzić do doniczki. To też są przyjaciele, ale nie ze względów estetyczno-towarzyskich, tylko odżywczych 🙂

Aha, o traumatycznym gulaszu z buraczkami nie będę jednak pisać, bo wolę o nim zapomnieć.

Podobne wpisy

  • Niedzielny obiad

    Ależ my teraz jesteśmy trendi 😉 Normalnie światowi ludzie i nie byle kto… 😛 Eh, żeby nie było zbyt nudno od tych moich krajek, wrzucam posta na inny temat. Dzisiejszy niedzielny obiad wyglądał tak: Specjalnie pokazuję to ukośne zdjęcie, żeby nie było widać jak krzywo nam wyszło 😉 Ale to nasze pierwsze sushi… oj będziemy…

  • Tydzień z baraniną

    Po pierwsze, pusta lodówka jest smutna.Po drugie, nadmiar jedzenia w lodówce oznacza, że ktoś właśnie wrócił z domu rodzinnego.Po trzecie, nie próbować zjadać nadmiaru jedzenia, bo się nudzi. Należy je szybko przetworzyć do lepszego przechowywania (np. pasteryzacja). Dostaliśmy swego czasu sporo swojskiej baraniny (bardziej jagnięciny). Było tam trochę czegoś podobnego do szynki, kawałek z okolicy…

  • Pierwsza pizza sierakowska

    Wczoraj zrobiliśmy sobie pizze… w kombiwarze. Owszem, wyszła gorzej niż w piekarniku, ale i tak była lepsza niż z pizzerii 🙂 Jeszcze ją dopracujemy – na razie uczymy się obsługi nowego urządzenia. Kilka prostych potraw wyszło nieźle: parówki zapiekane z serem, grzanki… a dzisiaj wspaniale wyszły pieczone ziemniaki. Dowodem na to, że były pyszne może…

  • Moje małe szczęście ;)

    Nareszcie mogę ogłosić radosną nowinę. Doczekałam się… kwitnięcia skrzydłokwiatu. Wypatrzyłam mały listek przykwiatowy podczas zwyczajowego zwiedzania pokoju 😉 Skrzydłokwiaty kwitną chętnie i często. Jednak mój egzemplarz długo się opierał przed tą jakże poważną decyzją życiową. Przez ostatni rok aklimatyzował się i pracował na rozwojem swojego wnętrza… znaczy wnętrza bryły korzeniowej. To zupełnie normalne, że skrzydłokwiaty…

  • Ciastkeczka om nom nom

    Ostatnio nauczyłam się piec kruche ciasteczka. Wiem, wiem, to dosyć prosta rzecz… Świadczy o tym choćby fakt, że mi wyszły za pierwszym razem. W końcu miałam dobry przepis, bo od mamy (pozdrawiam :D). Moje pierwsze kruche ciasteczka – cudem uratowane specjalnie do zdjęcia: Tydzień temu zrobiłam ciastka ponownie i smakowały mi jeszcze lepiej. Mam teraz…

  • Cukinia

    Tkać można dużo, ale czasem trzeba coś zjeść. Czasem coś tak dobrego, że warto opublikować 😉Warzywa można kupować przez cały rok, ale teraz są najwspanialsze. Pomidory pachną tak, że… nie umiem opisać. Cukinia jest świeża i wręcz chrupiąca. Do tego przepiękne pieczarki i młoda cebula. Oto cukinia nadziewana. Jednogarnkowa. Z cukinii robi się pierścienie, wypełnia…

Dodaj komentarz